~hellsEntertainer | użytkownik
|
imię i nazwiskoelectrocock
płećmężczyzna
wiek28 lat (1983-02-02)
adres
zarejestrowany15.04.2008 @15:47:29
ostatnio na stronie29.08.2011 @23:17:53
|
|
|
'zycie jest jak transwestyta - wszystko ladnie, pieknie, a tu chuj...' fuck art, let's dance! ELECTROCOCK BAND MYSPACE: http://www.myspace.com/electrocockband na kawe z uranem zapraszam tu: SLUT'S JOINT CAFE: http://www.myspace.com/slutsjointcafe | |
kontakt i statystyki
emaile-mail ukryty
Gadu-Gadu4833463
digarty14
komentarze449
posty na forum33
ulubione
film
This is Spinal Tap
serial
Flight Of The Conchords ( ! ! ! ), Monty Python
gatunek muzyki
80's synth/post-punk/new wave, electro, industrial, idm..........
zespół/muzyk
za duzo tego
kreskówka
Family Guy
gra
pasjans, kulki....
aplikacja
alkohol, marihuana
dodaj komentarz
komentarze
~CourtneyLove
08.06.2010 @12:52:30
no tutaj się zgodzę z tym opijaniem. to dobre wyjście.
~CourtneyLove
07.06.2010 @00:17:09
ale dałeś z ta 18 -hahaha
~ambasadada
03.05.2010 @18:51:10
Uważam ten collage za jeden z gorszych, jakie wykonałem, ale dziękuję 
Pozdrawiam!

Pozdrawiam!
~Szalet
10.04.2010 @15:19:30
dzięki 
a zrobiłem to tradycyjnie, czyli w photoshopie

a zrobiłem to tradycyjnie, czyli w photoshopie
~Szalet
07.04.2010 @13:41:01
slayer ... srogo
nie zapomnij podrzucić czegoś, jak już nagracie.
nie zapomnij podrzucić czegoś, jak już nagracie.
~mmruda
07.04.2010 @02:42:31
... dobrej zabawy,,,
~orlaor
31.03.2010 @23:48:02
dziękówka Wojcieck...

~Szalet
16.03.2010 @08:14:45
ten z grzywką to też mój ulubieniec. 
a w domu oprócz kibla brakuje także lodówki, ale o tym cicho-sza.

a w domu oprócz kibla brakuje także lodówki, ale o tym cicho-sza.
~poprostuANDRZEJ
18.02.2010 @13:26:49
widzialem ten film o trzech gitarzstach o ktorym wspominales. Wciagnal mocno i pozostawil wrazenie. Polecam mocnooooo!
_______
CZACHA!
CZACHA!
~CourtneyLove
16.02.2010 @16:01:54
n i e !
~colorofon
14.02.2010 @12:58:52
ladna galeria
~ejozaur
12.02.2010 @11:36:25
i kalesony bowiego dance magic dance
_______
ah, the little bitch got soul
ah, the little bitch got soul
~ejozaur
11.02.2010 @18:15:45
błyskawiczka jest zawsze bowiowa, chociaż tak naprawdę on ściągnął od lejdi gagi :< the hunger jest dobry na każdą porę, nieźle relaksuje, wystarczy obejrzeć początek i scenę wymiany krwi i już jest ooo wiele lepiej
_______
ah, the little bitch got soul
ah, the little bitch got soul
~Szalet
10.02.2010 @08:32:00
dzięki :D
no mam nadzieję że ludzie jednak skumają, bo rysunek bez ogarnięcia 'ukrytego wątku romantycznego' raczej słabo się broni.
no mam nadzieję że ludzie jednak skumają, bo rysunek bez ogarnięcia 'ukrytego wątku romantycznego' raczej słabo się broni.
~Gwoch
17.01.2010 @23:17:25
to flaga Polski, było całkiem blisko (to tylko żart)
ostatnio edytowane: 2010-01-17 23:17:47
~martwy
17.01.2010 @17:53:55
ale dzieki za info.
~martwy
17.01.2010 @17:52:16
ja chyba nie, ale kilka bardzo oglądałem fajnych - co do koncertu to oczywiście nie wybulę 170 funtów tym zjebom. i to jeszcze zeby ogladać roznych takich coto ich nie lubię - nie lubię festivali, i zboirczych koncertow, a juz ze residents grają tak, to zeszli na psy nieco
~martwy
13.01.2010 @02:07:51
Loeb został zabity przez wspólwięźnia, za czynienie mu homoseksualnych propozycji - zdajesie jego nadludzkośc spaliła na panewce, gdyż jego oprawca nie miał jak sądzę żadnego szacunku dla jego nadludzkości.
~martwy
13.01.2010 @01:59:40
zreszta potem tez niektórzy sobie uzurpowali taki tytuł. byli rownie głupi.
~martwy
13.01.2010 @01:58:43
przeciez nietzsche powiedzial, że nadczłowiek jesze sie nie narodził
a oni juz sie uważali :D
a oni juz sie uważali :D
~martwy
13.01.2010 @00:52:25
zastanawiam się czy takie straszliwe błey, jakie popełnili, mając na celu przecież 'zbrodnię doskonałą' nie dowodziły ich głupoty, albo nie dowodziły tego, ze byli tak straszliwie pewni siebi, że zignorowali niebezpieczeństwo. nie wiedzialem,że jeden z nich zostawil binokle na miejscu zbrodnii, ale juz sam fakt, ze ofiara była przyjacielem brata jednego z nich, mówi sam za siebie. Oni zdajesie postawili na 'zbrodnię bez motywu' ponieważ motyw był dość 'niecodzienny'. Mi na przykład, nigdy już nie udala by się taka zbrodnia doskonala. Za wiele fantazjowałem o tym, rysowałem to i ostatecznie odgrodziłem się tym samym od popełnienia tego czynu. byłbym zresztą mordercą na tle sexualnym.nie wyobrazam sobie zamordowania kogos z innego powodu. :D
~martwy
09.01.2010 @03:32:11
to nie jest takie proste - nie będąc w mojej skórze możesz to oczywiście tak odbierać - ja się nie za bardzo umiem odnaleźć w kobiecej roli i 'skórze' - próbowałem, bo ostatecznie zaakceptowanie się w tej formie jest najkorzystniejsze. urodziłem się biologiczną kobietą, czego nie akceptowałem, i wyjscia mam 3. żyć pomiędzy płciami /z nieakceptacją ciała/ zmienić to ciało w jakimś stopniu, albo spróbować się zaakceptować w kobiecej roli, i dostosować się do ciała. Nie będę Ci tłumaczył ile trudności mi to nastręcza, i z jakim wstrętem do tego się muszę zmagać. Sexu jako kobieta uprawiać nie chcę, nie mam nawet na to najmniejszej ochoty, chociaż próbowałem mieć, przecież byłem w 'związku' z Lechterem, który mi tłumaczył że jak mnie ktoś nie kocha takim jakim jestem, to tymbardziej takim jakim nie jestem. Trwało to dwa lata kiedy się stopniowo i powoli starałem 'przyzwyczaić' do swojego ciała. Ale tak jakoś wirtualnie, w realu bym tego po prostu nie zniósł. On zresztą jest gejem, miał do przebycia pewnie podobną drogę jak ja, i oboje jej nie przebyliśmy. Przyznając się do swojego transgenderyzmu /za transseksualistę się jeszcze nie uważam/ w imię szczerości, paradoksalnie odebrałem sobie całą pewność siebie i radość życia. Dziś już nie mogę być 'bezkarnie' tym kim się czułem, juz nie mogę flirtowac z chłopakami, ani podrywać dziewczyn. Próbujac się zaakceptować, nie stałem się kobietą - czesałem się i malowałem po to, żeby się sobie przyjrzeć i się polubić, ale w takiej roli, wsród ludzi, czuję się nieodmiennie sparaliżowany. a także mnie to dezorientuje w kontaktach miedzyludzkich - wielu ludzi może chciałoby zebym został kobietą - i te gadki do znudzenia że jestem naprawde atrakcyjną kobietą - owszem, tylko że tego nie znoszę. Powinienem, inne kobiety nie mają z tym problemu, a ja się z tym borykam od nastolatka. Trudno jestto komuś zrozumieć, kto nie przeżywa tego sam. dla mnie być kobietą to takie katusze, do których przecież powinienem przywyknąć. Jako kobieta jestem aseksualny. aseksualny był mój związek z Lechterem, który nawiasem mówiac też jest aseksualny. mam w tej chwili silny brak mojej męskiej pewności siebie - nie podejrzewałem, co sobie zrobiłem próbując się pogodzić ze swoim ciałem. Jako mężczyzna nie czułem się tak aseksualny, wręcz przeciwnie. Żyłem ze soba w pewnym kompromisie, izawsze tak będzie, byc może powinienem się nieco 'umęszczyć', żeby znowu wyjść do ludzi, bo wpadłem w izolację, ktora jest skutkiem jak sądzę deprechy. poczułem się znowu lepiej, jak założyłem męskie portki i koszulę. Obciąłem sobie po męsku włosy i moje samopoczucie lekko się poprawiło - testosteron by mi je poprawił bardziej.
Wiemo czym wogóle mówisz. Byłem na sylwestrze u swoich znajomych którzy dziś zmęszczają moje kobiece imię bez problemu i jakoś naturalnie. Oczywiście, ja ze swoim ułańskim sposobem bycia /jako kobieta czuję męczącą presję powstrzymywania się/ jestem nieodmiennie fascynujący dla wielu ludzi, ale ja jestem zabawny, poradzony i pewny siebie jako facet, a jako kobieta czuje sie po maksie skrępowany. i ktoś mi kiedyś powiedział, chyba Lucyna - 'Dlaczego nie możesz mieć tej całej swojej siły i zalet razem z twoim kobiecym cialem? Też sobie zadawałem to pytanie. i nie mogę, bo musiałbym czuć się kobietą. Moge się za nią przebrać. Ale nie mogę być kobietą skoro się nią nie czuje.Dwa ostatnie lata się usiłowałem nią poczuć. I nie ma mnie za co krytykować - ostatecznie żyję w konflikcie, który za wszelką cenę chciałbym zminimalizować. Męczy mnie pisanie o tym i tłumaczenie się - pogadałbym raczej o rypaniu, ale się niestety nieco przez ostatnie dwa lata skutecznie odsexualizowałem. żle mi z tym, ale liczę że mi wróci.
Wiemo czym wogóle mówisz. Byłem na sylwestrze u swoich znajomych którzy dziś zmęszczają moje kobiece imię bez problemu i jakoś naturalnie. Oczywiście, ja ze swoim ułańskim sposobem bycia /jako kobieta czuję męczącą presję powstrzymywania się/ jestem nieodmiennie fascynujący dla wielu ludzi, ale ja jestem zabawny, poradzony i pewny siebie jako facet, a jako kobieta czuje sie po maksie skrępowany. i ktoś mi kiedyś powiedział, chyba Lucyna - 'Dlaczego nie możesz mieć tej całej swojej siły i zalet razem z twoim kobiecym cialem? Też sobie zadawałem to pytanie. i nie mogę, bo musiałbym czuć się kobietą. Moge się za nią przebrać. Ale nie mogę być kobietą skoro się nią nie czuje.Dwa ostatnie lata się usiłowałem nią poczuć. I nie ma mnie za co krytykować - ostatecznie żyję w konflikcie, który za wszelką cenę chciałbym zminimalizować. Męczy mnie pisanie o tym i tłumaczenie się - pogadałbym raczej o rypaniu, ale się niestety nieco przez ostatnie dwa lata skutecznie odsexualizowałem. żle mi z tym, ale liczę że mi wróci.
~Szalet
08.01.2010 @00:55:42
no już mi ślina się zbiera na myśl
fajnie że wróciłeś do gitary, jak to wszystko ładnie połączysz to może wyjść petarda.
słyszałeś już najnowszego niusa? w sylwestra miałem okazje pograć sobie dłużej i po raz pierwszy na perkusji
zakochałem się w tym sprzęcie.
fajnie że wróciłeś do gitary, jak to wszystko ładnie połączysz to może wyjść petarda.
słyszałeś już najnowszego niusa? w sylwestra miałem okazje pograć sobie dłużej i po raz pierwszy na perkusji
zakochałem się w tym sprzęcie.
^OjciecRene
28.12.2009 @23:52:33
hahaha,jasna sprawa panie electric cock:D
_______
nie jestem Twoim starym

nie jestem Twoim starym

~beleczka
27.12.2009 @23:38:49
zdaje się, że kazik z krotoszyna też skanuje i ponoć też nieźle mu idzie (:
| 1 2 3 4 5 6 |
|
rozwój użytkownika (satysfakcja)
obserwowany przez






















